niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział 9

,,-Umówieni.- Odpowiedziałem wciąż zastanawiając się nad tym jaką twarz Rita przyjmie jutro. "
Z perspektywy Rity:
Wpadłam do domu jak bomba. Matka popatrzyła na mnie jak na idiotkę.
-Stało się coś?
-Jedziecie dzisiaj do tych dziadków, co nie?
- Tak, a co? -
Mogę zaprosić kolegów?- mama znów spojrzała na mnie tym swoim podejrzliwym wzrokiem. Odkładając na chwilę niedokończonego pieroga zapytała z lekkim uśmiechem
-Czy ty masz chłopaka?
-Nie, jednorożca z kokardką mamo. I pomóż mi sprzątać w tym domu bo jak tu wpadną to się pozabijają o te graty.
Poszłam do swojego pokoju i rzuciłam torbę na podłogę. Postanowiłam sprzątanie zacząć właśnie tu. Odsłoniłam ciemne firanki i do pokoju wpadły pojedyncze promyki słońca. Kurz unosił się w powietrzu przez co w pokoju nie można było wytrzymać. Otworzyłam oszklone drzwi na balkon, dzięki czemu do pokoju wpadło świeże powietrze. Przez następne dwie godziny doprowadzałam pokój do porządku. Odkurzałam, myłam okna, ścierałam kurze, szorowałam parapety i podłogę, trzepałam dywan, pościel oraz poduszki i składałam ubrania. W końcu stanęłam przed lustrem. -Hmm- pomyślałam- pamiętaj Rita ,,Na luzie". Wyjęłam z szafy dresową bluzę, ale po chwili wzdrygnęłam się. Przeszukałam szafę w poszukiwaniu białego podkoszulka z guziczkami.  Odkopałam także koszulę, ale najpierw wymiętoliłam ją w rękach. Wcisnęłam na siebie legginsy w poziome paski. Rozpuściłam włosy. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Z perspektywy Jasia:

Stałem z Camilem przed drzwiami domu Rity. Wcisnąłem dzwonek do drzwi. Otworzyła nam oczywiście Rita.
-Heej!- wykrzyknęła radośnie
-Czeeść- przywitał się Camil, a ja mu zawtórowałem
Usiedliśmy wszyscy i włączyliśmy grę. Ustaliliśmy, że będziemy się zmieniać co jakiś czas. Rita była Realem, a ja na zmianę z Camilem , który gra w to beznadziejnie- Barcą.
-Masz coś do jedzenia?- zapytał bezczelnie Camil
-Hmm, zobaczę- wstała z kanapy i zajrzała do szafki. Po chwili grzebania wyjęła paczkę płatków. -Może być? Po chwili jednak wyciągnęła z innej szafki paczkę paprykowych chipsów. Oczywiście całe to włączanie gry i przechodzenie samouczków zajęło nam chwilkę, ale nie było nudno, ponieważ Camil sypał żartami. Przez kolejne pół godziny graliśmy w najlepsze, i wygrywaliśmy z Camilem 1:0. Za każdym razem gdy Ricie nie udawało się strzelić nam gola i pudłowała, wyginała śmiesznie usta, co mnie okropnie dekoncentrowało. Nagle telefon Camila zabrzęczał po czym włączył się jeden z rapowych kawałków. Camil sięgnął po telefon
-Halo? Cześć kochanie - prychnęliśmy razem z Ritą znacząco - nie nic nie robię... hm no dobrze. Następnie wstał i zaczął się zbierać do wyjścia.
-Przepraszam was... Katy dzwoni, muszę jej pomóc w przemeblowaniu- burknął zmieszany
-No dobra, jeśli musisz, to leć- powiedziała Rita wyłączając pauzę w grze.
Gdy tylko Camil zamknął drzwi, Rita powiedziała cwaniacko:
-Teraz ci pokażę
-Zobaczymy- mruknąłem, strzelając jej kolejnego gola
Teraz zrobiła jeszcze bardziej skwaszoną minkę, przez co wyglądała jeszcze śmieszniej a zarazem słodko. Było mi jej żal, więc objąłem ją ramieniem. Wtuliłem na chwilę twarz w jej włosy by poczuć zapach jej szamponu do włosów.
-Jasiu- mruknęła, nie zwracając uwagi na to co teraz robię
-Tak?
-Wiem, że zachowałam się głupio wtedy w szatni. Poniosło mnie. Wybaczysz mi?- Zaśmiałem się, przytulając ją jeszcze mocniej
-Oczywiście
-Wierzysz mi ,że Marcelina jest zła?- Gdy usłyszałem te słowa, poczułem, kulę papieru w gardle. Moje ciało się spięło, co Rita musiała wyczuć więc odwróciła się do mnie twarzą
-Nie mogę.
Z perspektywy Marcy:
Po szkole ruszyłam od razu w stronę szkoły tańca. Dziś nie miałam zajęć z grupą, ale chciałam poćwiczyć układ z Adamem. On już czekał na mnie przygotowany w sali lustrzanej. Siedzieliśmy nad ekranem laptopa, który już ósmy raz wyświetlał filmik z naszym układem. Byliśmy otoczeni kartkami pełnymi zapisków. Po czterdziestu minutach zadecydowaliśmy włączyć do układy parę utrudnień i udoskonaleń. Po wszystkich poprawkach musiałam zdobyć się na te wszystkie szpagaty, gwiazdy, piruety-srety i inne takie. Teraz ledwo wyrabiałam a po zaledwie godzinie tańca byłam wykończona. Ale najważniejsze że było widać efekty. Wychodząc Adam zapytał :
-Odprowadzić cię do domu? Mam po drodze. Możemy też wstąpić po lody do kafejki.
-Okej, właściwie czemu nie?- odpowiedziałam posyłając my uśmiech zakochanej. A co tam, niech się cieszy. Gadaliśmy całą drogę. Przy okazji, dowiedziałam się o nim wiele. Adam jest bardzo miły, szarmancki, opiekuńczy, zabawny. Rozmowom nie było końca. Było już późno, latarnie uliczne oświetlały chodnik. Nagle Adam zapytał.
-Marcy, czy ty masz chłopaka?- zamarłam
-Nie- odpowiedziałam mimo woli. Z drugiej strony Adam nie wydawał mi się taki zły...
-Czyli nie jesteś z Jaśkiem?- wziął moje obie dłonie a po moim ciele przeszedł zimny dreszcz
-Nie, ledwo się znamy. Jesteśmy przyjaciółmi.
-Więc mogę zrobić tak?- W błyskawicznym tempie jego wargi znalazły się na moich. Przymknęłam oczy. Położył swoją lewą rękę na moich cach, przyciągając mnie do siebie. Delikatnie zagryzał moje wargi, przyciskając mnie do muru. Oplotłam nogami wokół jego tali przez co wydobył z siebie cichy pomruk. Zawiesiłam ręce na jego szyji bawiąc się kosmykiem jego włosów. Odsunął swoją twarz aby złapać oddech. Wciąż patrzył w moje oczy. Chwycił mój tyłek, aby mnie podciągnąć do góry co całkowicie mnie podpuściło. Dotknęłam przelotnie ręką jego krocza na co on zaczął całować mnie po szyji. Widząc, że to się mu podoba znów to zrobiłam tym razem zatrzymując rękę na jego kroczu. Ręką można było spokojnie wyczuć duże wybrzuszenie. Adam postawił mnie na ziemi. Jeszcze raz dotknęłam jego czułego miejsca.
-Bądź moją, a będzie tego więcej- puścił do mnie oko i odszedł
*********************************************************
 Jest mega długi 9 rozdzial! Robi się gorącoo 8) Komentujcie moje fanfiction i głosujcie w ankiecie ;** Yo

8 komentarzy:

  1. Super rozdział =)
    Się podziało pod koniec. Jestem bardzo ciekawa czy Marcy będzie z Adamem. I jeżeli tak to co na to Jasiek.

    Pozdrawiam mordko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko salatko swietny rozdzial ^-^
    http://xxankaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie rzeczy się tu dzieją ? A tak to rozdzial superowy :) ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no... rozkręcasz się! Rozdział megaa!
    Czekam na kolejny!

    http://oa-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co oznacza słowo ,, cach"? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy rozdział piszę na telefonie więc czesto mogą się zdarzać błędy

      Usuń