,,Nie umiem powiedzieć tego, że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..." Loka , Prawdziwe powietrze
Strony
▼
czwartek, 2 kwietnia 2015
Rozdział 1
Z perspektywy Marcy:
Siedziałyśmy z Rose na polskim. Do klasy weszła Sztota. Jej siwe włosy ukryte pod warstwą brązowej farby upięte w wysoki kok zawsze zachaczały o framugę drzwi.
-Uczniowie- byłam pewna, że chciała powiedzieć ,,gówniarze".-poznajcie swojego nowego kolegę, wejdź Janie
Do klasy wszedł dosyć wysoki chłopak o zmierzwionych włosach.
Powstrzymałam się od śmiechu co spowodowało znaczące prychnięcie.
Jasiek obejrzał się po klasie, puścił oko do Rity i usiadł z nią w ławce.
Rose szturchnęła mnie i szepnęła ,,Podrywacz z Mesztowa górnego" na co uśmiechnęłam się cwaniacko.
Jasiek zarywał do Rity. Ostro. Szczota ględziła coś na temat metafory wiersza i ciul wie czego
Ten Jasiek ciągle się zgłasza. Gra mi na nosie. -Marcelino, co cię tak bawi?- przerwała swój wykład Szczota
-Nic, pani profesor- powiedziałam po czym dodałam uśmiech specjalnie dla nauczycieli. Delikatny, milutki, grzeczny, wypracowany przed lustrem.
-To może powiesz nam co to jest orzeczenie imienne
-Jest orzeczenie składające się z dwóch wyrazów. Orzecznika i łącznika. Łącznik to osobowa forma czasownika być przykłady: jest, będzie, była, było, Orzecznik występuje najczęściej w przymiotniku, rzeczowniku, zaimku,przysłówka lub imiesłowu.- wyrecytowałam jednym tchem
- Bardzo dobrze, mogę z chęcią postawić ci piątkę- odpowiedziała niechętnie Szczota
Zbiłam tego knypka ze szczytu jednym palcem. A Rita jest moją ofiarą, a nie jego lalunią, niech sobie pajac nie myśli.
Zadzwonił dzwonek.
Nawet ok :D
OdpowiedzUsuńNawet ok :D
OdpowiedzUsuńFajnie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuń