Strony

środa, 15 kwietnia 2015

Rozdział 7

,,Po prostu wolałbym być księciem. Tym bardziej, że księżniczką jest Marcy..."  
Z perspektywy Jasia: Obróciłem się na pięcie lekko zawiedziony. Zauważyłem, że kilka kroków dalej ode mnie stoi Marcela z założonymi rękami i uśmiechała się cwaniacko. Podszedłem do niej i aby anulować wszystkie oznaki mojego smutku
 -Gratuluję ci wspaniałej roli, Marcy - powiedziałem zwracając szczególną uwagę na to jak wypowiadam jej imię.
 -Dziękuję- odparła bardzo dumnie, jeszcze poszerzając cwany uśmiech. Jej idealne kości policzkowe było teraz doskonale widać.- Shyaer czuje się chyba jakby to ona tańczyła księżniczkę... Spojrzeliśmy oboje na Shyaer, która była cała w skowronkach. Staliśmy tak chwilę uśmiechnięci. Wtedy do Marcy przyszedł jakiś gość. Był ode mnie pół głowy wyższy miał karmelowe włosy i wyglądał jakby pracował w telewizji. Chwycił ją za dłonie i uśmiechną się ukazując białe zęby .I ona do niego Wtedy to zauważyłem. Widać było, że ona go uwielbia! Ja się jaram jak dzieciak gdy się do mnie uśmiecha. Mi się wydaje że już nie wiadomo co a ona się ze mnie nabija z wyższością. A do niego uśmiecha się jak? Jak księżniczka z bajki. Co za porypana bajka!?
 Z perspektywy Marcy:
  - Chodź pani Jully kazała nam ćwiczyć w salce obok.-Powiedział Adam.
Był jak prawdziwy książe z bajki. Miły, troskliwy. Szczerze? Inaczej go sobie wyobrażałam. Wolę niegrzecznych chłopców. Nie jestem Rose. Adam miał ze sobą teczkę wypchaną po brzegi kartkami. Pokazał mi na swoim laptopie jak to ma wszystko wyglądać. Potem wziął mnie delikatnie za rękę. Włączył muzykę i zaczęliśmy ćwiczyć.Tańczyliśmy do ,,Thinking of Loud"- Ed Sheeran. Nasz układ w niczym nie był podobny do teledysku, który ze strony tanecznej był fenomenalny.  Na razie z jednej nogi na drugą. Potem obrót. Twarzą do widowni. Yhym. Pojmowałam wszystko. To było mega proste i nie wiem czemu on robił jakby było inaczej. Co jakiś czas spoglądał na mnie ze zdziwieniem mrużąc oczy. Po półgodzinie ćwiczenia powiedział:
-Wiesz co? Może pójdziemy coś zjeść? A może na koktajl w kafejce obok?
-Okej, rzeczywiście przydałaby się jakaś przerwa. Wyszliśmy. Zaraz obok znajdowała się kawiarnio-lodziarnia więc weszliśmy do środka i zamówiliśmy dwa koktajle. Ja wybrałam kokosowy, a on truskawkowy z bitą śmietaną. Tyle mi wystarczy żeby wiedzieć kim jest. Wybrał koktajl z bitą śmietaną- chce zachowywać się jak gwiazdor i podbić moje serce. Wydaje mu się ,że jestem o wiele wiele słabsza w tym co robię. Myli się. Wypiłam może pół koktajlu. Adam pytał mnie o różne głupoty ale mnie to zwisa i powiewa. Nagle mruknął coś że musi lecieć wróci do mnie za chwilę i żebym poszła ćwiczyć. Wyszłam z kawiarni i weszłam do budynku, w którym zawsze mamy zajęcia tańca. Zajrzałam do salki obok. Tamta grupa już kończyła. Gdy wróciłam do salki zdałam sobie sprawę że nie mam z kim zatańczyć tego kawałka. No super. Włączyłam więc na magnetofonie swoją płytę i zaczęłam ćwiczyć układ do instruktorki. Powtarzałam już siódmy raz ten sam moment a wciąż mnie mogłam się wyrobić. Tańczyłam tak w sali pełnej luster. Chyba mam do tego za gruby tyłek. Nagle nagranie przeskoczyło na ten wolny kawałek z Adamem. Westchnęłam ciężko. Już któryś raz się to zdarza. Stary magnetofon. Nagle poczułam czyjś ciepły dotyk na ramieniu. Obrócił mnie. Spojrzałam na niego. To był Jasiek. Nic jednak nie odpowiedziałam. On tylko wyszeptał:
-Daj mi szansę
-Dam ci coś więcej- odpowiedziałam nie wiedząc co robię.
 *****************************************************************
Jest siódmy rozdział!! Sorry że taki krótki .Jak myślicie jak zareaguje Jaś na śmiałą odpowiedź Marcy? Co na to Adam? Czy Jaś pogodzi się z porażką czy będzie zrzerać go zazdrość? Czy przedstawienie na pewno się odbędzie? Odpowiedzi na takie i inne pytania dostaniecie w kolejnym rozdziale już w piątek ;3
I oczywiście obiecane pozdrowionka dla Paulinki ;** no i dla Anki oczywiście bo się fochnie ;) Zapraszam do komentowania!!

3 komentarze:

  1. I jednak się pojawiam xD
    Super rozdział.
    Tylko ten Adam się trochę dziwnie zachowuje. I ciekawość mnie zżera czy Jasiek z Marcy będą tylko tańczyć czy stanie się coś więcej =)

    Pozdrawiam mordko <3

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na kolejny !! jestem strasznym pochłaniaczem i przeczytałam wszystkie rozdziały i są mega ale w miarę możliwości jakbyś mogła pisać dłuższe :D

    OdpowiedzUsuń