wtorek, 7 kwietnia 2015

Rozdział 4

Z perspektywy Jasia: -Zaczekaj!- usłyszałem za plecami. Ktoś trzymał mnie za nadgarstek. Obróciłem się. Rita patrzyła na mnie zapłakanymi oczami. -Ja, ja nie chciałam cię urazić- mówiła łamiącym się głosem- to, to nie tak -Mnie? Dziewczyno!- Czułem się dziwnie, krzycząc na nią na środku korytarza- Wiesz co? Myślałem że jesteś inna. Ostrzegałaś mnie przed Rose i Marcelą a to ty jesteś podła. To ciebie powinienem się przestrzegać!- wykrzyczałem Przez chwilę widziałem w jej oczach zdezorientowanie, jednak chwilę potem odpowiedziała: -Nie wiesz kim jestem- i puściła moją rękę Byłem głupi. Naprawdę myślałem że to z niej się śmieją? Tępa pała ze mnie, nic więcej. Jednego jestem pewien. Teraz muszę się zdać tylko na samego siebie i swoją intuicje. Z perspektywy Marcy: Zadzwonił dzwonek. Koniec ostatniej lekcji. Po dwulekcyjnym wykładzie z matmy chciałam już tylko jednego- tańca. Spakowałam książki do torby i pierwsza pobiegłam do szatni. Nie zmieniałam butów. W szybkim tempie włożyłam bluzę i ćwiekowaną czapkę z daszkiem z NY. Wyszłam z szatni także jako pierwsza. Chciałam uniknąć pytań tego cwela. Na każdej lekcji ma coś do powiedzenia. Dlaczego on mi tak rozwala mój system? Ale ja mam wyjebane na takich. Rose żyje jak księżniczka. I tak ją traktują. Czyściutka i niewinna. Dlaczego ja nie? Bo wyglądam jak młoda cyganka. Nie mogę być niewinną cyganką. To się nie zdarza. Byłam już blisko. Przyśpieszyłam kroku po czym weszłam i skierowałam się w stronę szatni. Związałam moje czarne długie włosy w kok na czy ubku głowy i ubrałam podkoszulek. Weszłam na salę i zaczęłam się rozgrzewać. Weszła instruktorka. Trzymała w dłoniach jakieś kartki.Założyła swoje okulary na łańcuszku i zaczęła czytać: -Drodzy uczniowie. Razem z teatrem z Lwowa postanowiliśmy zrobić przedstawienie. Zaproponowaliśmy plan, w którym na koniec przedstawienia wy wcielacie się w ich role i tańczycie. Będziecie także występować w trakcie przedstawienia. Więc to chyba tyle z mojej strony. Zaczynamy lekcje. A jeszcze poczekajcie, rozdam wam role! Amyly i Michael zagrają królewską parę. Kendra,Stan, Alex, Sophia, Jackob, Camil, Emma i Evan zagrają cały dwór i zaproszonyh gości.-W tym momencie serce zabiło mi mocniej. A co jeżeli nie zostałam wytypowana do przedstawienia? A jeżeli będę miała główną rolę to kto będzie moim księciem? Z naszej grupy zostali tylko Michael i Eddy, a oni tańczą beznadziejnie. Zaczęłam nerwowo jeździć paznokciami po dłoni. Nie wiem dlaczego mnie to uspokaja- Księżniczkę oraz księcia, czyli główne role zagrają --------------------------- To by było na tyle kochane ;D Jak myślicie, kogo powinba zagrać Marcy? Kto będzie księciem? Czy Jaś poczuje coś do Rity? A może do Rose? A tak właściwie to co z Carmelią? Dowiecie się tego już w piątek. Ja teraz żegnam się z wami i zapraszam do komentowania :**

1 komentarz:

  1. Marcy powinna zagrać księżniczkę, a Jaś księcia. Tak byłoby fajnie, romantycznie.

    Pozdrawiam mordko <3

    OdpowiedzUsuń